Startupy w Rzeszowie: jak działa lokalny ekosystem

Rzeszów od dawna funkcjonuje jako ośrodek przemysłu lotniczego, lecz działają w nim także programy wspierające technologiczne firmy. Taki układ nie jest przypadkowy, ponieważ wynika z powiązania przemysłu, uczelni, samorządu i programów wsparcia dla młodych zespołów. Zrozumienie tych zależności pomaga ocenić, dlaczego niektóre regiony rozwijają ekosystemy startupowe szybciej niż inne i co można z tych doświadczeń przenieść gdzie indziej. Przykład Podkarpacia jest o tyle użyteczny, że dobrze udokumentowano w nim zarówno rozwój klastra przemysłowego, jak i działalność inkubatorów. Artykuł wyjaśnia w prosty sposób, czym jest ekosystem startupowy, i pokazuje jego elementy na rzeszowskim przykładzie.

Zespół startupowy podczas pracy w inkubatorze w Rzeszowie

Ekosystem startupowy w prostych słowach

Trzeba uczciwie przyznać, że Rzeszów kojarzy się przede wszystkim z przemysłem lotniczym, a dopiero potem ze startupami. To skojarzenie jest zrozumiałe, ale myli, ponieważ właśnie przemysł stał się punktem odniesienia dla technologicznych firm, które powstają w mieście. Żeby to zobaczyć, wystarczy zrozumieć, czym jest ekosystem startupowy.

Startup to młoda firma, która testuje nowy pomysł i szuka modelu biznesowego, który da się powtarzać i skalować. Ekosystem to środowisko, w którym taka firma znajduje to, czego sama nie wytworzy: wykształconych ludzi, pierwszych klientów, wiedzę i kapitał. Najprościej wyobrazić go sobie jako mapę terenu z kilkoma stałymi punktami orientacyjnymi. Pierwszy to ludzie, czyli uczelnie i szkoły, które kształcą inżynierów i programistów. Drugi to klienci i partnerzy, a więc duże firmy gotowe testować nowe rozwiązania. Trzeci to miejsca wsparcia: inkubatory, akceleratory i programy, które dają sprzęt, mentorów i pierwsze kontakty biznesowe. Czwarty to społeczność i wydarzenia, na których zespoły dzielą się doświadczeniem i szukają finansowania. Gdy brakuje któregoś z tych elementów, startupy mają trudności z dotarciem do celu; w Rzeszowie pojawiły się wszystkie cztery.

Metafora nawigacji dobrze oddaje sens całości. Mapa pokazuje, gdzie znajdują się zasoby, kompas wskazuje kierunek, a punkty orientacyjne pozwalają sprawdzić, czy zespół nie zboczył z trasy. Inkubator pełni rolę przewodnika, który zna teren, ale nie niesie plecaka za uczestników: sprzęt, mentoring i kontakty ułatwiają drogę, jednak o kierunku decyduje sam zespół.

Dolina Lotnicza jako fundament ekosystemu

Pierwszym punktem na mapie jest stowarzyszenie Dolina Lotnicza, założone w 2003 r. Według opracowania Marka Dareckiego z 2021 r. na początku skupiało 18 członków zatrudniających około 10 tys. osób, a ich łączna sprzedaż wynosiła 250 mln USD. Po osiemnastu latach organizacja liczyła 180 członków, w tym prawie 100 firm przemysłowych i technologicznych, zatrudniała ponad 30 tys. osób i osiągała przychody rzędu 3 mld USD.

Skala tej koncentracji jest wyraźna w statystykach branży. Serwis Defence24 podaje, że Dolina Lotnicza realizuje ponad 90 proc. produkcji całego polskiego przemysłu lotniczego, a zdecydowana większość jej firm działa na Podkarpaciu. Dla młodych firm technologicznych może to oznaczać łatwiejszy dostęp do dużych przedsiębiorstw, które potrzebują nowych rozwiązań, oraz do specjalistów z doświadczeniem przemysłowym.

Warto spojrzeć na tempo zmian. Liczba członków wzrosła w ciągu osiemnastu lat dziesięciokrotnie (z 18 do 180), zatrudnienie około trzykrotnie (z 10 tys. do ponad 30 tys.), a przychody dwunastokrotnie (z 250 mln do 3 mld USD). Tradycja przemysłowa regionu sięga jednak dalej niż do 2003 r. Defence24 przypomina o Centralnym Okręgu Przemysłowym z okresu międzywojennego, od którego mija ponad osiemdziesiąt lat, co tłumaczy, dlaczego region dysponował kadrą techniczną i zakładami zanim powstał klaster.

Uczelnia i szkoły jako źródło kadr

Drugim punktem orientacyjnym jest Politechnika Rzeszowska, która od początku współpracuje z klastrem. Według tego samego opracowania wspólne inicjatywy edukacyjne objęły szkoły techniczne, w tym program CEKSO, który uzyskał unijne dofinansowanie w wysokości prawie 30 mln euro na modernizację warsztatów szkolnych. Zaangażowanie obejmuje także edukację dzieci: w programie „Politechnika dla dzieciaków” w ciągu dziesięciu lat uczestniczyło ponad 15 tys. uczniów.

Efekty widać w strukturze zatrudnienia. W największych fabrykach, jak podaje opracowanie, ponad połowę pracowników stanowią absolwenci szkół wyższych, a co czwarty jest inżynierem. Dla startupu to ważny sygnał: w mieście istnieje pula osób znających zarówno technologię, jak i wymagania przemysłu. Autor opracowania wymienia też rotację kadr jako źródło wiedzy, ponieważ specjaliści przechodzący między firmami przenoszą doświadczenie w ramach regionu. Politechnika Rzeszowska kształci według Defence24 inżynierów dla przemysłu lotniczego i kosmicznego, a w regionie działają dwie specjalne strefy ekonomiczne, które przyciągają inwestorów i tworzą miejsca pracy dla absolwentów.

Inkubatory i akceleratory w praktyce

Trzecim elementem są programy wsparcia dla młodych firm. Ich zadaniem jest skrócenie drogi od pomysłu do pierwszego klienta, a każdy z nich działa w trochę innym obszarze. Park naukowo-technologiczny zapewnia infrastrukturę i laboratoria, program miejski daje dostęp do pierwszego klienta publicznego, a inkubator korporacyjny dostarcza sprzęt i wiedzę specjalistów. Programy te uzupełniają się, bo odpowiadają na różne bariery, z jakimi zespoły spotykają się na kolejnych etapach rozwoju.

Aeropolis i miejskie programy

Według serwisu Antyweb Podkarpacki Park Naukowo-Technologiczny Aeropolis działa od 2012 r. i oferuje programy inkubacji i akceleracji, laboratoria badawcze oraz doradztwo ekspertów. W mieście funkcjonuje też Rzeszów Startup Akcelerator, program prowadzony przez samorząd, który umożliwia startupom współpracę ze spółkami miejskimi w obszarach IT, Smart City, medtech i przemysłu. To rozwiązanie jest warte uwagi, ponieważ miasto pełni jednocześnie rolę klienta, który może przetestować nowe rozwiązanie.

Samsung Inkubator na kampusie uczelni

Samsung Inkubator Rzeszów rozpoczął działalność 12 kwietnia 2017 r. na kampusie Politechniki Rzeszowskiej. Ukierunkowano go na rozwiązania z obszaru Internetu Rzeczy (IoT), a wśród partnerów znalazły się uczelnia i Dolina Lotnicza. Przykład pokazuje, że w ekosystemie występują także duże firmy spoza regionu, które szukają w nim talentów i pomysłów.

Ekosystem startupowy przypomina mapę terenu: nie buduje się go od zera, lecz łączy punkty, które już istnieją – uczelnię, przemysł i miejsca, w których zespoły dostają pierwszy sprzęt i pierwszych klientów.

Społeczność i wydarzenia łączą uczestników

Czwartym punktem orientacyjnym są ludzie spotykający się poza biurami. Antyweb opisuje StarInPodkarpackie jako inicjatywę rozwijającą ekosystem przez wydarzenia, budowanie społeczności, pozyskiwanie kapitału ryzyka i mentoring z dniami demonstracyjnymi (demo days). Antyweb opisuje coroczną konferencję Internet BETA, organizowaną w Kielnarowej koło Rzeszowa, jako wydarzenie niezwykle cenione w branży, na którym przedsiębiorcy spotykają się z doświadczonymi prelegentami. Funkcję miejsca spotkań biznesu pełni według Defence24 także G2A Arena, nowoczesne centrum wystawienniczo-kongresowe.

Rolę przestrzeni dla lokalnej społeczności pełni przestrzeń kreatywna KWADRAT, w której działają społeczności technologiczne, w tym GDG Rzeszów i Women Techmakers. Dla początkującego założyciela taka społeczność bywa pierwszym źródłem informacji zwrotnej, zanim produkt trafi do klientów. Dla uczestników oznacza to proste rzeczy: miejsce na rozmowę, pytania do osób z doświadczeniem i szybkie kontakty z potencjalnymi współzałożycielami. W takich miejscach powstaje to, czego nie da się zapisać w regulaminie programu, czyli zaufanie między uczestnikami.

Startupy w Rzeszowie: lekcje z jednego regionu

Z opisanych elementów wynika kilka wniosków, które autor opracowania o Dolinie Lotniczej formułuje jako lekcje dla innych ekosystemów. Pierwszy to wspólne interesy uczestników. Drugi to budowanie masy krytycznej firm z tej samej branży, ponieważ pojedyncze przedsiębiorstwo nie przyciągnie specjalistów ani dostawców. Trzeci to rotacja kadr jako źródło wiedzy. Czwarty to wsparcie samorządów w zakresie infrastruktury. Piąty to długofalowe inicjatywy edukacyjne łączące różne poziomy kształcenia.

Z opisanych programów wynika prosty porządek działań dla zespołu zaczynającego w regionie. Najpierw warto sprawdzić, czy pomysł dotyczy Internetu Rzeczy, bo wtedy właściwa jest oferta Samsung Inkubatora. Jeśli rozwiązanie może zainteresować samorząd lub jego spółki, adresem jest Rzeszów Startup Akcelerator. Zespoły potrzebujące laboratoriów i doradztwa technicznego mogą rozważyć Aeropolis. Niezależnie od wyboru warto bywać na wydarzeniach, takich jak Internet BETA czy spotkania w przestrzeni KWADRAT, ponieważ tam powstają kontakty, które potem przekładają się na współpracę.

Dostępne źródła mają też ograniczenia. Nie podają łącznej liczby startupów w regionie ani wielkości zainwestowanego kapitału, więc ocena ekosystemu opiera się na wskaźnikach przemysłu i przykładach programów, a nie na pełnej statystyce. Przy interpretacji tych danych trzeba o tym pamiętać.

Wniosek dla osób, które zastanawiają się nad założeniem firmy w regionie, jest praktyczny. Należy sprawdzić, które z czterech punktów orientacyjnych są dostępne w okolicy: czy jest uczelnia, z którą można współpracować, czy w pobliżu działają potencjalni klienci, czy istnieje program wsparcia i czy odbywają się spotkania społeczności. Jeśli brakuje któregoś elementu, warto poszukać go w sąsiednim regionie albo samodzielnie przyczynić się do jego powstania. Warto na koniec zadać sobie jedno pytanie: co w Twoim regionie pełni dziś rolę takiej Doliny Lotniczej?

Najczęściej zadawane pytania o startupy w Rzeszowie

Na jakich zasadach działa Samsung Inkubator?

Program trwa trzy miesiące i jest kierowany do osób lub zespołów z koncepcją biznesu albo prototypem produktu z obszaru Internetu Rzeczy. Uczestnicy otrzymują kreatywną przestrzeń do pracy, sprzęt, wsparcie mentorów i specjalistów Samsunga, szkolenia oraz pomoc w poszukiwaniu partnerów i finansowania. Operatorem programu jest rzeszowska firma HugeTech.

Dla kogo przeznaczony jest Rzeszów Startup Akcelerator?

To program prowadzony przez miasto, który łączy startupy ze spółkami miejskimi. Dotyczy czterech obszarów: IT, Smart City, medtech i przemysłu. Dla młodej firmy jego zaletą jest możliwość przetestowania rozwiązania w warunkach, w których klientem jest podmiot publiczny.

Czy w regionie rozwija się tylko lotnictwo?

Nie. Defence24 wymienia w regionie także firmy z branży IT, takie jak Asseco, przedsiębiorstwa multimedialne, jak G2A, oraz zakłady przemysłu obronnego, między innymi Hutę Stalowa Wola i Dezamet. W regionie działają dwie specjalne strefy ekonomiczne, a w Ropczycach siedzibę ma producent przekładni lotniczych Aero Gearbox International. Centrum kongresowo-wystawienniczym jest G2A Arena.

Jakie startupy powstały w regionie?

Antyweb przywołuje dwa przykłady. JITIV to platforma optymalizacji zużycia energii w domach i biurach, która ukończyła Samsung Inkubator i zawarła kontrakty z Albea i Skanską. Starsze doniesienia wskazują, że zespół wygrał konkursy Internet Beta 2016, Smart City Challenge 2016 i Business Mixer 2016. ControlCold to system wczesnego ostrzegania o awariach przemysłowych urządzeń chłodniczych i przeciwpożarowych. W doniesieniach z 2017 r. o inkubatorze Samsunga zespół JITIV pracował nad systemem, który miał ograniczyć zużycie prądu nawet o około 12 proc., co pokazuje typowy kierunek projektów związanych z Internetem Rzeczy.

Czym zajmuje się StarInPodkarpackie?

Inicjatywa skupia się na rozwoju ekosystemu przez organizację wydarzeń, budowanie społeczności, szukanie kapitału ryzyka oraz mentoring zakończony dniami demonstracyjnymi. Dla startupu to okazja do poznania inwestorów i do przetestowania prezentacji przed osobami, które oceniają podobne projekty.

Partner Strony: e-produkcja.pl